Patroni szkół

 

JAN KARNOWSKI

1886 – 1939
Patron Szkoły Podstawowej nr 7 w Chojnicach
Pisarz, polityk, sędzia, badacz dziejów kultury kaszubskiej, kaszubsko-pomorski działacz regionalny. Następne pokolenie działaczy ruchu kaszubskiego nadało mu miano „sumienia regionalizmu”.
Pisał pod pseudonimem Woś Budzysz.

karnowski1

Urodził się 16 maja 1886 r. w Czarnowie koło Brus w rodzinie Jana i Anny Wnuk-Lipińskiej. Do szkoły powszechnej uczęszczał w rodzinnej wsi, a następnie do Collegium Marianum w Pelplinie i gimnazjum klasycznego w Chojnicach, gdzie wiosną 1907 r. uzyskał świadectwo dojrzałości. W Chojnicach przewodniczył tajnemu kołu filomatów.

Po zdaniu matury studiował teologię w Seminarium Duchownym w Pelplinie. Studia zakończył w 1910 r. egzaminem państwowym, lecz jeszcze przed świeceniami porzucił teologię, udając się do Fryburga, gdzie  studiował prawo kanoniczne i świeckie. Studia prawnicze kontynuował we Wrocławiu.

karnowski2

Z chwilą przyłączenia  w 1920 r. Pomorza do Polski Karnowski został  zaangażowany do tworzenia polskiej administracji. W lipcu 1920 r. objął stanowisko komendanta Policji Państwowej w Toruniu, a od 1921 r. był naczelnikiem Wydziału Bezpieczeństwa w Urzędzie Wojewódzkim Pomorskim.
W Toruniu rozpoczął pracę naukową jako badacz dziejów regionu. Interesowały go przede wszystkim dzieje filomatów pomorskich, udział Pomorza w walkach Polaków                     o niepodległość, biografie wybitnych Pomorzan i dzieje rodzin kaszubskich, monografie wsi, regionalny ruch kaszubski oraz historia literatury kaszubskiej. Badania naukowe łączył z pisaniem własnych utworów. Był współpracownikiem regionalnych czasopism kulturalnych.
W roku 1923 r. Karnowski  podjął pracę w sądzie cywilnym. Rozpoczął  też współpracę ze „Słowem Pomorskim”. Zamieszczał w nim artykuły  poświęcone  głównie regionowi Kaszub.
Z końcem 1923 r. został przeniesiony do Czerska, gdzie od 1 stycznia 1924 r. pełnił funkcję naczelnika sądu. Jednocześnie prowadził rozległe studia historyczne nad dziejami tego miasta.

 

W 1925 r. Karnowski, jako adwokat powrócił do Torunia. W latach 1925-1927 prowadził redakcję naukowo-literackiego dodatku do „Słowa Pomorskiego” –  „Mestwin”, który miał m. in. na celu zbliżenie Pomorza do reszty ziem polskich

W czerwcu 1927 r. pisarz otrzymał nominację ministra sprawiedliwości na sędziego Sądu Okręgowego w Chojnicach, w którym pracował przez 10 lat aż do emerytury. Kontakt z mową kaszubską był dla Karnowskiego źródłem natchnienia pisarskiego. W Czarnowie, rodzinnej wsi, powstała większość literackich utworów poety, który po przeniesieniu do Chojnic kontynuował współpracę z „Mestwinem”. Równocześnie zajął się organizacją życia kulturalnego w naszym mieście. Nawiązał współpracę z „Dziennikiem Pomorskim” i „Ludem Pomorskiem”.

Wiele czasu poświęcił Karnowski na działalność w różnych organizacjach społecznych. Był jednym z współzałożycieli chojnickiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego, a także patronem Koła Krajoznawczego Młodzieży, organizatorem i uczestnikiem licznych wycieczek krajoznawczych na teren Kaszub. Prowadził też badania na wsi kaszubskiej na zlecenie Instytutu Bałtyckiego. Był jednym z założycieli Towarzystwa Miłośników Chojnic i Okolicy.

W czerwcu 1937 r. z powodu złego stanu zdrowia Karnowski przeszedł na emeryturę i zamieszkał u siostry w Krostkowie w powiecie wyrzyskim.          Zmarł  2 października 1939 r. Został pochowany na cmentarzu  w Krostkowie. , W 1947 r., zgodnie z ostatnią wolą poety, dokonano ekshumacji jego szczątków i pochowano je na cmentarzu w Brusach.

30 października 2009 roku w ogrodzie w jego rodzinnej miejscowości został odsłonięty pomnik. Pomnik ten został zrobiony z ogromnego kamienia znalezionego na polu rodziny. Na kamieniu została umieszczona tablica z wyrytą podobizną.
Bibliografia opublikowanych prac Jana Karnowskiego liczy ponad 200 pozycji. Pisarz uważany jest za pierwszego historyka i krytyka literatury kaszubskiej.
W 1910 roku wydał w Poznaniu tomik lirycznych wierszy pt. „Nowotne spiewe”, uznany od razu za wysokie osiągnięcie poetyckie. Obok poezji Karnowski pisał również opowiadania historyczne, utwory sceniczne: „Zopis Mestwina”, „Libusza”, „Kaszube pod Widnem”.
Na pierwszym miejscu stawiał studia historyczno-literackie, dotyczące regionalizmu kaszubskiego. Ich owocem był pamiętnik Karnowskiego pt. „Moja droga kaszubska”, w którym wiele miejsca poświęcił pracy i działalności  Aleksandra Majkowskiego, pisał również o działalności i twórczości takich postaci jak: Florian Ceynowa, Hieronim Derdowski, Leon Biskupski, Józef Łęgowski, Fryderyk Lorentz i inni.

karnowski4

 

W roku 1987 Jan Karnowski został patronem Szkoły Podstawowej nr 7 w Chojnicach. Mottem Misji, która wyznacza kierunek pracy szkoły są słowa poety: ,,Wychowanie młodego Pomorzanina powinno zataczać trzy kręgi: poznanie rzeczy własnych pomorskich, ogólnopolskich i ogólnoludzkich.”
Przybliżeniu naszym uczniom sylwetki patrona, kultury kaszubskiej oraz regionu służy majowy „Tydzień z Janem Karnowskim”.  W tych dniach w szkole rozbrzmiewa „rodno mowa”, zakwitają kwiaty kaszubskiego haftu, mali artyści malarze odkrywają „Piękno Kaszubskiej Ziemi”.

 

 

KSIĄDZ JAN TWARDOWSKI

1915 – 2006
Patron Gimnazjum nr 3 w Chojnicach

 
twardowski

Ksiądz rzymskokatolicki, poeta, najwybitniejszy przedstawiciel polskiej liryki religijnej.
Jeden uczniów ks. Jana Twardowskiego, biskup Józef Zawitkowski, znany z pisanych mową wiązaną kazań, napisał o swoim nauczycielu: „ Jedni Piszą wiersze. Drudzy wieszczą. Jeszcze inni są noblistami, a ksiądz Jan Twardowski jest poetą!
Urodził się 1 czerwca 1915 roku w Warszawie w rodzinie  Jana, absolwenta Szkoły Technicznej, rachmistrza i mechanika na kolei  oraz  Anieli z Konderskich.              Wychowywał się w Warszawie w  towarzystwie trzech sióstr: Haliny, Marii i Lucyny. Częste odwiedziny u wuja, Wacława Konderskiego w Druchowie  niedaleko Płocka zaowocowały zainteresowaniem poety przyrodą i życiem na wsi. Tutaj uczęszczał do Gimnazjum im. Tadeusza Czackiego. Nawiązał wtedy współpracę z redakcją międzyszkolnego pisma „Kuźnia Młodych”. Prowadził tu „Poradnik Literacki” i dał się poznać  jako dość surowy recenzent. W roku 1935 zdał maturę.

twardowski2

Dwa lata później  w nakładzie  40 egzemplarzy ukazał się pierwszy tomik wierszy młodego poety zatytułowany „Powrót Andersena”.
W 1935 roku rozpoczął studia na wydziale polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. W 1939  r. uzyskał absolutorium, ale dopiero 9 lat później, już jako kleryk,  obronił pracę magisterską poświęconą „Godzinie myśli” Juliusza Słowackiego i uzyskał tytuł magistra filozofii w zakresie filologii polskiej. Studia przerwała bowiem II wojna światowa. Zginęło wtedy wielu kolegów Jana Twardowskiego.  On sam nie był formalnie związany z oddziałami AK, ale uczestniczył w  Powstaniu Warszawskim jak większość  warszawiaków. Podczas jednej a akcji  odprysk kuli ranił go w nogę. Kulał do końca życia.  Pod koniec wojny rodzina Twardowskich rozproszyła się. Rodzice zamieszkali w Katowicach. Tam też znajduje się ich grób.
Poeta wrócił do stolicy w pierwszą rocznicę wybuchu powstania i nie mógł odnaleźć się w ruinach, nie było już rodzinnego domu,  Miał poczucie winy, że nie zginął. W czasie okupacji, a nawet wcześniej, myślał już o wstąpieniu do seminarium, ale do tej decyzji dojrzał dopiero po upadku powstania.

twardowski4

W 1945 rozpoczął naukę w tajnym Seminarium Duchownym w Warszawie. W całym seminarium było tylko 8 kleryków. Formacja trwała 3 tylko lata z małymi przerwami. W czasie wojny zginęło bowiem wielu księży. Święcenia kapłańskie ks. Jan Twardowski przyjął 4 lipca 1948 roku w Kościele Karmelitów. Prymicyjną Mszę Św. odprawił w kaplicy Baryczków , jedynym miejscu w katedrze Świętego Jana Chrzciciela w Warszawie, które uniknęło zagłady. Kolejną Mszę Św. celebrował w Katowicach.  Pierwszą parafie wyznaczono ks. Janowi na trzy lata w Żbikowie. Była to wtedy głucha wieś na dalekich peryferiach Pruszkowa. Tu po raz kolejny w życiu zetknął się ze wsią, gdzie o wiele silniej niż w mieście odczuwa się i przeżywa rytm życia przyrody. Odczuł też, jak bardzo można czuć się samotnym, będąc między ludźmi. Były to bowiem czasy najgorszego komunizmu. Ludzie bali się prywatnych kontaktów z księdzem.  Poeta czuł się niedowartościowany i niepewny, miał poczucie własnej brzydoty i niedoskonałości. Będąc wikariuszem w Żbikowie, uczył religii  w  dwóch, bardzo oddalonych o siebie szkołach. Jedna z nich była  szkoła dla dzieci lżej upośledzonych w Pruszkowie. To dzieciom z tej szkoły dedykowany jest wiersz „Do moich uczniów”. Ks. Jan uważał, że wiele im zawdzięczał i jako człowiek, i jako poeta, bo one nauczyły go „prostoty i jasności słów”.

Czas wakacji spędza w Głoskowie k. Piaseczna, pod Warszawą, jako „kapelan kościoła” i gość Sióstr Szarytek. Tutaj powstają stopniowo wydane w 1970 roku „Znaki Ufności”, tomik który przyniósł poecie  niespodziewaną popularność.

Rok 1951 to przeprowadzka się do Warszawy, gdzie ks. Twardowski obejmuje katechezę  w Państwowej koedukacyjnej szkole stopnia licealnego im. gen Sowińskiego. Uczył także literatury polskiej w tzw. małym seminarium duchownym na Pradze  oraz seminarium duchownym na Krakowskim Przedmieściu. Pracował również z niewidomymi dziećmi w Laskach. W tym czasie pełnił posługę jako wikary w kościołach: Św. Stanisława Kostki na Żoliborzu, Matki Boskiej Nieustającej Pomocy na Saskiej Kąpie. W parafii  Wszystkich Świętych przy pl. Grzybowskim został  mianowany prefektem rezydentem. W kościele tym brali ślub rodzice księdza. W 1959 r. poeta debiutuje powtórnie w  poznańskim wydawnictwie „Pallottinum”  tomikiem „Wierszy”, pod wspólną okładką z tomikiem ks. Pawła Heintscha.
W  1959 roku  ks. Jan Twardowski zastąpił legendarnego ks. Jana Zieję na stanowisku rektora kościoła Sióstr Wizytek w Warszawie, gdzie głosił przyciągające nie tylko najmłodszych kazania dla dzieci, którym później zadedykował m.in. zbiory: „Zeszyt w kratkę” oraz „Patyki i patyczki”. Na Msze Św. o godzinie dziesiątej wymykali się nawet klerycy z seminarium. „Nie tylko kazania nas uczyły i bawiły. Byliśmy pod urokiem tego skromnego człowieka, a tak wielkiego kapłana” – pisał bp J. Zawitkowski.  Stanowisko to pełnił do emerytury. W świątyni, zaraz przy wejściu, znajduje się jego niezwykły pomnik – epitafium w formie klęcznika, na którego oparciu wyryto jego ostatni wiersz, napisany przed śmiercią w szpitalu na Banacha. Obok wiersza przycupnęła mała biedronka.

Prowadził tu duszpasterstwo dzieci, utrzymywał żywe  kontakty ze środowiskiem literackim i artystycznym. Był także spowiednikiem chorych.  Odbył liczne spotkania autorskie w całej Polsce, prawie zawsze przy kompletach publiczności.  Jego wiersze doczekały się przekładów na różne języki. Ks. Jan odbył kilka podróży z do Szwajcarii, Austrii, Anglii, Stanów Zjednoczonych.
Poezja przyniosła księdzu Janowi liczne nagrody. M in. w  1980 został uhonorowany nagrodą PEN Clubu im. Roberta Gravesa za całokształt osiągnięć artystycznych. Z największą  radością poeta przyjął  wyróżnienie od najmłodszych –  Order Uśmiechu. W 2001 r. zostaje laureatem nagrody TOTUS, nazywanej „katolickim Noblem”.
Ksiądz Jan Twardowski zmarł wieczorem 18 stycznia 2006 w Warszawie. Pochowany został w krypcie dla zasłużonych Świątyni Opatrzności Bożej, zgodnie z życzeniem prymasa Polski kardynała Józefa Glempa. Wolą księdza Twardowskiego było, aby pochować go na ukochanych  Powązkach.
Poeta – ksiądz Jan Twardowski pozostawił  nam kilkadziesiąt tomików wierszy. To ogromny skarbiec, zważywszy, że poetą ksiądz był tylko przez miesiąc w roku, podczas wakacji. Jego wiersze czytali młodzi i starzy, ludzie prości i intelektualiści, artyści i robotnicy, czytał  i cenił je sam Jan Paweł II.
Co dziś o poezji kapłana-poety myślą internauci? Oto przykład: „Witam! Mnie również twórczość ks. Twardowskiego skłania do refleksji. Czytam i zatrzymuję się niekiedy nad wersem jak nad życiowym drogowskazem. Chwila przemyśleń… i mogę iść dalej. Proste słowa, a tak prawdziwie oddają piękno codzienności, przyrody, drugiego człowieka i Boga. W każdym momencie życia mogę odnaleźć z Twardowskiego taką perełkę dla siebie. Jedną z nich jest w tym momencie fragment wiersza Kiedy mówisz :

***
odetchnij popatrz
spadają z obłoków
małe wielkie nieszczęścia potrzebne do szczęścia
a od zwykłych rzeczy naucz się spokoju
i zapomnij ze jesteś gdy mówisz że kochasz

I właśnie za ten spokój, harmonię człowieka ze światem cenię poezje Twardowskiego. Jakby mówił do mnie: dokąd tak biegniesz? co chcesz znaleźć? dlaczego rozpaczasz? Jeśli ukojenie. jest ci potrzebne, nie szukaj daleko. miłość jest ci dana. a piękno świata tkwi w jego prostocie. spróbuj tylko czasem spojrzeć uważniej… oczyma serca.”
A co z tego skarbca zaczerpnęli uczniowie Gimnazjum nr 3 w Chojnicach? Drogowskazy na drogę od „Szczenięcych lat” ku „Dojrzałości”. Nasz przewodnik po życiu zaczyna się od słów : „[…] JEŚLI NIE WIESZ DOKĄD IŚĆ – SAMA CIĘ DROGA POPROWADZI.”
GDY CHCEMY NAPRAWDĘ COŚ WAŻNEGO ODNALEŹĆ, COŚ SZLACHETNEGO, COŚ DOBREGO, Z MYŚLĄ NIE O SOBIE, ALE O INNYCH – TO WÓWCZAS ODNAJDZIEMY  DROGĘ.”

twardowski1